Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanic'a profesjonaliści ......
..... Jaka jest moja twórczość? taka sobie - robię tak jak potrafię, robię z tego co mam pod ręką, robię dla własnej przyjemności, robię by innym sprawić przyjemność, robię kiedy chcę, kiedy mam taką potrzebę ... nie robię niczego na ,,siłę,, bo z przymusu mi nie wychodzi ... robię tak jak czuję ......

,,WYSZŁO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,

(A.A. Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

poniedziałek, 7 lutego 2011

Kolejne zaległości ...

W połowie stycznia miało dotrzeć na miejsce .... dzisiaj dopiero wysłałam:)
Do wianka karteczka ... z serwetką uratowaną przed spaleniem ... wracam też do ,,pryskania,,
,,Śpiesz się powoli, na pewno zdążysz,, ....... powoli nadrobię zaległości ..... na razie dobrze mi idzie:)

12 komentarzy:

  1. Myślę, że idzie Ci świetnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. jak to "przed spaleniem"? czemu miała spłonąć? zarówno wianek, jak i kartka bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny komplecik!
    o niebo piękniejszy niż poprzedni :D
    cuuudowny!

    OdpowiedzUsuń
  4. winek rewelacyjny!!! Ostatnio coraz częściej trafiam na podobne wianuszki w różnych miejscach, aż korci, żeby zrobić swój własny ;)
    Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie czas zagospodarowujesz... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Elwira, dzięki! jakoś idzie ale jeszcze nie tak jak kiedyś a może JUŻ nie tak ... kiedyś siadałam i robiłam aż skończyłam a teraz ..... ale idzie coraz lepiej:)
    Kachasku, po prostu ktoś do spalenia dał stosik starych, ręcznie robionych serwetek ... wyprałam i wysłałam tam gdzie będzie im dobrze:) a te malutkie na karteczki świetnie się nadają ...
    Zainspirowana, ten komplecik to jednorazowy, urodzinowy egzemplarz (ciekawe czy trafiłam kolorem i ... całą resztą:))
    Edyta, mnie się robienie tych wianków tak spodobało, że za niedługo będę ,,monotematyczna,,:) ... najlepiej na styropianowej oponce je robić ...
    Anya, gdybyś wiedziała jak ja ,,czas marnuję,,! ... ile mogę i kiedy mogę to robię ... ech, kiedyś to ja czas zagospodarowywałam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda tak zdecydowanie lawendowo, jest piękny, ciesze sie ze powracasz ze swoimi pracami! pryskania fajna sprawa:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Po takiej odpowiedzi to już na pewno wezmą się za robienie wianuszka. Co prawda oponkę styropianową mam, ale wpadł mi do głowy jeszcze inny pomysł. Narazie nie napiszę jaki, bo nawet nie wiem czy się uda ;) Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. na pewno trafiłaś! nie wiem, jak mógłby się komuś nie spodobać! jest przeuroczy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Duśka, jak napisałaś, że lawendowo wygląda to sobie przypomniałam o mojej pachnącej lawendzie ... no cóż, za późno a mogłam przynajmniej serduszko nią wypełnić:)
    Magda, dzięki:)
    Edyta, nawet nie wiesz jaka jestem ciekawa co chcesz z oponki styropianowej zrobić:)
    Kasiu, ja się zawsze boję czy trafię ... robię z radością a potem mnie wątpliwości nachodzą:)

    Dziękuje Wam za odwiedziny ... pozdrawiam i ściskam:)
    Przesyłka doszła z wiankiem dotarła na miejsce przeznaczenia:) ... cieszę się, że wianek już bezpieczny ... .

    OdpowiedzUsuń
  11. dotarł i się spodobał! mówiłam!
    wysłałam do Ciebie maila, i aż mi głupio, że dopiero dziś... jakbym wiedziała wcześniej to bym już dawno Cię złotem obsypała :D hahaha!
    buziak! i nie miej więcej wątpliwości Słonko!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz ... cieszę się, że czasami mnie odwiedzasz ... wybacz jeżeli nie odpowiem od razu ... nie wyrabiam ostatnio, pogubiłam się troszeczkę;(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...