,,Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanic'a profesjonaliści ... .,,


,,WYSZŁO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,

(A.A. Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Art Żurnal 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Art Żurnal 2015. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 lutego 2018

Korzenie (Art Żurnal/kwiecień) ...

Z trzyletnim opóźnieniem ale zrobiłam :)

(klik)

... sięgnijcie pamięcią do dzieciństwa
a może jeszcze głębiej,do rodzinnych legend
jakie są Wasze korzenie? co Was kształtowało?
kto wpływał na to, że jesteście tym, kim jesteście?
propozycja wykonania: retro/vintage/nostalgia ...

No to sięgnęłam do dzieciństwa ... dosłownie.
Jest zdjęcie historyczne - moja Prababcia i ja.
Są moi Dziadkowie i moi Rodzice jako dzieci.
Nie wiem czy w moim wydaniu to styl retro ... powiedzmy, że tak :)
Przesadziłam jak zwykle z paćkaniem ... paćkanie mam chyba we krwi. Jak paćkam to świata poza tym nie widzę :)
Jeszcze będzie napis Korzenie ale dopiero jak znajdę teczkę z literkami :)


Lewa strona wpisu taka jakaś bez sensu ale ... niech tak już zostanie.

Właśnie ,,siedzę,, nad nowym wpisem na styczeń 2018 czyli jestem na bieżąco.





niedziela, 13 sierpnia 2017

Kapelusik-igielnik (Ślubnie bis) i wpis do Art journala ...

Dobry zwyczaj nie ... dawaj macać swoich prac. 
Moja wina, trudno. Mam nauczkę.
Ulubiony ślubny, który miał właśnie iść w świat (wraz z cylindrem) miał wypadek (chyba ktoś chciał sprawdzić z czego to zrobione).
Na szybko nowy zrobiłam. Nie jest tak strojny, tak bogaty jak mój poszkodowany ale ... 


Tym razem użyłam dwóch płyt ... na wszelki wypadek :)

Dzisiaj jest też kolejny, zaległy wpis do art journalowego projektu (szczegóły TUTAJ).

Na marzec tematem było ,,Moje miejsce,, a forma to minimalizm.


Nie jestem pewna czy moim miejscem jest dom ale niech już tak zostanie.
Jeszcze jeden wpis w tym projekcie i koniec ... szkoda.


środa, 2 sierpnia 2017

ZESZYT (2 i 3) i ... Pryskanie

Miałam takie wielkie plany na ten tydzień, tyle miałam zrobić a tu się okazało, że nic z tego ... niestety.
Stosik szycia czeka, butelka serwetką obklejona czeka, szabloniki na kartkę nietypową czekają (tylko wyciąć i ozdobić) ... i coś tam jeszcze odłożone czeka.
Jedyne co nie musi czekać to oczywiście kartki z Zeszytu.
Jeszcze kilka źle zaczętych (najpierw miałam tłem się zająć a potem naklejać cytat i zająć się resztą), które uzupełniam jak potrafię tym co pod ręką. 
Laik w temacie jestem więc eksperymentuję z tym co mam na stanie.
Dzisiaj 2-ga i 3-cia stronka.



Tak było zanim się nie zdecydowałam na popaćkanie, ,,pobrudzenie,, kartek.



Wróciłam też do mojego art-journalowego portretu ,,Naprawdę jaka jestem,, ... 
Niestety projekt zakończył się na kwietniu. KAWA I NOŻYCZKI prawdopodobnie zakończyły około roku wstecz swoje życie ... szkoda :( 
Nie pamiętam dlaczego musiałam przerwać na jakiś czas zabawę. Nie mogę też znaleźć notki, dlaczego nie było maja, czerwca itd. ... dlaczego tak szybko się skończyło? A tak fajnie się zapowiadało.
No to zostały mi jeszcze dwa wpisy - marzec i kwiecień.
Wczoraj przykleiłam zasuszoną gałązkę mięty na kartkę, która ponad dwa lata czekała na swoje pięć minut. 



Dzisiaj filmik o pryskaniu ...




Czy ja muszę tyle gadać?
Widocznie muszę :)

Przyjemnego, odrobinę chłodniejszego reszty dnia :)



piątek, 28 lipca 2017

Bez sensu też ma sens ...

Dlaczego taki tytuł? Bo dotyczy moich Art Journali i Zeszytu. Zeszyt jest nowym ,,dzieckiem,, z którym się bawię, wpisy na bieżąco pokazuję więc o nim nie będę pisać.
Czemu to ma służyć? Czy to ma sens?
Ma sens nawet jak w tym sensu nie widać bo czemuś to jednak służy.

,,Czym jest art journal? Art journal to kreatywny zapis naszych emocji, przemyśleń czy wspomnień – nie ogranicza nas format, materiał ani żadna technika. Możemy go wykonać w taki sposób, w jaki tylko mamy ochotę, możemy użyć papierowych wycinanek, tkanin, farb, szablonów, naklejek… Może mówić o naszym najmilszym wspomnieniu minionego lata, o stanie ducha, o marzeniach i planach. Tak naprawdę trudno jest to wytłumaczyć słowami, najlepiej po prostu zobaczyć – i wszystko zrozumiecie bez problemu.,, (fragment tekstu wzięty STĄD)

Ja jestem od dawna zachwycona Art journalami Dziewczyn, które są Mistrzyniami w temacie. Z tego zachwytu też spróbowałam. No cóż, moje są takie sobie ale ... ale są moje. Na dzień dzisiejszy jestem szczęśliwą posiadaczką czterech ... właściwie to trzech bo jeden ma inny charakter ale go pokażę.


Nie, nie będę szczegółowo każdego pokazywać. Tylko przód okładki, pierwszy wpis, jeden ze środka i tył okładki.

1.Kolażownik ... tylko kilka kartek ,,zagospodarowanych,, reszta czeka na swój czas. No i okładka nie jest skończona :)


2.Okładka zrobiona według filmiku instruktażowego w projekcie na ScrapCraft.ru. Wpisy to moje samodzielne próby ... ten z podróży na wschód jeszcze wymaga dopieszczenia.


3. Udział w zabawie na blogu Kawa i Nożyczki w pewnym momencie przerwałam (nie pamiętam przyczyny). Jeszcze kilka wpisów mam do nadrobienia. 


4.I zeszyt ostatni, od którego zaczęła się moja ,,artżurnalowa,, przygoda. Najpierw powstała okładka a potem zapisałam się do Projektu na ScrapCraft.ru. Byłam bardzo pilną uczennicą (mimo barier językowych), dotrwałam do końca, wszystkie lekcje odrobiłam. 


Chętnie wzięłabym znowu udział w jakimś projekcie czy blogowej zabawie pt. Art Journal ale ...... ale gdzie się będę pchać z moimi skromnymi narzędziami i mediami. Chociaż ... przedtem miałam jeszcze skromniejsze a się odważyłam :)



A na PINTEREŚCIE bogactwo przykładów ... 

Na koniec mała zajawka tego co teraz robię.


Dziękuję za wszystkie komentarze do moich ostatnich prac.
Miło, że czasem do mnie wpadacie. W miarę swoich możliwości staram się też u Was gościć. Przepraszam jeżeli na wszystkie blogi nie docieram mimo moich szczerych chęci.
Po prostu jest to fizycznie niemożliwe by każdy blog odwiedzić i jeszcze komentarz zostawić. 
Samo życie :)



poniedziałek, 2 marca 2015

Autoportret ... (Art Żurnal/Luty) i (12/52)


Trzy bardzo ważne zasady, którymi należy się kierować biorąc udział w zabawie  znajdziemy TUTAJ  
,,..... ,,Kawa i nożyczki,, to z założenia miejsce, gdzie czas płynie innym rytmem ...
... zadania interpretujemy po swojemu ...
... nie zamartwiamy się tym, czy wyjdzie ,,ładnie,, .....,, 
Powyżej fragmenty bardzo ważnych zasad.

Lutowe zadanie odrobione ...


No to bez napinania się, bez autokrytyki pozwoliłam rzeczom po prostu działać :)
Trochę mi się ,,pomarszczyło,, (gdzieś farba się dostała z poprzedniego wpisu) ale ... ale uznajemy, że tak ma być.
Paćkam bezpośrednio w zeszycie wzmacniając przedtem jego kartki (ten zeszyt ma ponad 40 lat). Zazwyczaj jest to cienka kartka z bloku rysunkowego. W tym przypadku użyłam taśmy malarskiej.


Jeszcze nie wiem jaka tak do końca :)

Czekam cierpliwie na zadanie marcowe ..... ciekawe ... .

A niech zadanie art żurnalowe będzie też w ramach ,,dużego kopniaka,, - to nic, że tam królują dzianiny, mnie bliższe sercu są papier i nożyczki.
Na projekty można wejść klikając na te zdjęcia ale z boku bloga umieszczone.


...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...