Wpisy do Art Journali zdominowały u mnie całą twórczość wszelaką. Moje posty ostatnio raczej skierowane do tych, którymi ta dziedzina sztuki zawładnęła ...... a może nie tylko, bo jest sporo miłośników wpisów, którzy jeszcze ani jednego nie zrobili, jeszcze się wahają ale podglądają co jak i z czym.
Gdyby mi kiedyś ktoś powiedział, że będę tylko wpisy do AJ robić to bym go wyśmiała. No cóż, spodobało mi się, na razie zostawiłam inne inności na potem i się bawię tym co ,,niepożyteczne,,.
To wciąga ... . Może dlatego właśnie dobrze się czuję w Grupie, którą Ewa założyła. Grupa prywatna, raczej dla ,,Działaczy,, i chcących spróbować ,,swoich sił,, w temacie AJ a nie dla ,,Apaczy,, (to tacy, którzy palcem nie kiwną a tylko patrzą, patrzą, patrzą i nic poza tym). Atmosfera w Grupie jest wyjątkowa, jest przyjazna ..... co tu dużo mówić, jest wspaniała dzięki Matce Założycielce :) Może dlatego u mnie tyle wpisów ...... Ewa potrafi zachęcić, zmotywować do pracy. Nawet nałożona na mnie ,,kara,, trzech dodatkowych wpisów (z uzasadnieniem - ,,kara,, za ,,marudzenie,, nad nieudanym moim wpisem ) była zachętą :) Sprecyzuję - ,,kara,, z humorem :)
Jeszcze sierpniowe wpisy .....
I dwa wrześniowe z gryzoniami ......
Przyjemnego weekendu całego :)