Ostatnie wpisy przed odpoczynkiem od tego i owego ......
Ten nazwałam ,,Wiosna Pomylona,,
,,WYSZŁO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A. Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)
Ostatnie wpisy przed odpoczynkiem od tego i owego ......
Ten nazwałam ,,Wiosna Pomylona,,
Dwa takie ,,ni z gruszki ni z pietruszki,, czyli nagle, niespodziewanie i nie wiadomo dlaczego. Chociaż kierunek jest - idą w kierunku Walentynek. Pierwszy to eksperymenty z domowym sposobem zrobionymi mgiełkami. Serce z papieru czerpanego, który sama daaawno temu zrobiłam. Drugi to kiedyś zaczęta jedna strona a wczoraj druga zrobiona.
Kiedyś nakupiłam arkuszy z napisami wszelakimi teraz próbuję je wykorzystać ..... że nielogiczny tekst gdzie te piękne żuki? To po prostu ,,poezja,,.
Nie pamiętam kiedy tak ,,eksperymentowałam,, z tym co mam na stanie a mam domowym sposobem robione mgiełki, uratowane wyschnięte tusze alkoholowe i to co ostatnio w Actionie kupiłam.
Do czego zmierzam wklejając ten fragment tekstu (niezbyt logicznie przetłumaczonego)? Carolyn napisała - ,,nie ma jednego sposobu tworzenia sztuki,, i zamiast pędzli wzięła to co akurat pod ręką miała. Jestem ZA ..... . Nie ma sztywnych ram, nie ma właściwego sposobu, nie ma właściwych narzędzi czy materiałów - wszystkie chwyty dozwolone w tworzeniu :) Wiem, fajnie mieć profesjonalne narzędzia czy materiały ale ......... mnie, amatorce/samoukowi wystarczy to co mam. No i ta ciekawość w eksperymentowaniu ,,co z tego wyjdzie,, :) Kiedyś przez te eksperymenty ,,zejdę,, z tego świata (żartowałam). Tu jedynie żółta mgiełka kupiona. A actionowe tusze alkoholowe reanimowałam, zbyt długo stały i wyschły - wystarczyło dolać czegoś z procentami i znowu można używać. Skład już nie ten (spirytusu salicylowego dolałam), będą się może inaczej zachowywać ale ..... ważne, że używalne :) Wystarczą mi też actionowe narzędzia (co nie znaczy, że nie mam też takich z ,,górnej półki,, ...... kiedyś się w to i owo zaopatrzyłam). Mata magnetyczna z Actiona, mus/pasta actionowy a świetny ... wypróbowałam, nie żałuję zakupu :) W journalingu nie trzeba wydawać sporej sumy na to i owo. Można przecież tworzyć i z actionowych produktów (to nie reklama Actiona) i z tego co się ma w domu :) Tutaj liczy się dobra zabawa. Wiem, nudna jestem z tym ,,coś z niczego,, czy ,,z tego co pod ręką,, ....... nic na to nie poradzę, że się wyłącznie bawię tym co robię a robię dla siebie, dla ,,dzikiej,, satysfakcji i do szuflady :) U nas ferie się zaczęły dlatego życzę udanego wypoczynku. Pozdrawiam lubelskie, łódzkie, podkarpackie, pomorskie, śląskie :) |
............ z użyciem actionowego stempelka a konkretnie tęczy. Niestety nie każdy ma możliwość zaopatrzenia się w tenże stempel więc można użyć jakiegokolwiek z Actiona. Ja akurat takowy posiadam. Oczywiście zabawa/wyzwanie ,,dwutygodniowe,,. Oprócz ,,obowiązkowych,, (jeden wpis w danym miesiącu ..... mało osób się wywiązuje czyli są tylko Apaczami) mamy jeszcze ,,polajwowe,, czy ,,dwutygodniowe,, i ,,tygodniowe,, dla chętnych ...... oczywiście na Grupie ARTJOURNAL-to mnie interesuje :)
Przyjemnego, twórczego weekendu życzę .....
Czy teraz będzie u mnie monotematycznie bo tylko ten Junk-Grudniownik na tapecie? Muszę wrzucić do mojego Archiwum (na blog) to co już gotowe. Jak zostawię na później to ..... mogę o czymś zapomnieć, coś może mi się poplątać a ja lubię jak jest po kolei, jak jest przejrzyście :) No to wrzucam kolejne zdjęcia stronek/wpisów z pierwszej sygnatury/wkładu. Dzisiaj z ciekawości zważyłam mój Grudniownik - dobija do 2 (słownie dwóch) kilogramów!
Stronek/tematów nie numeruję, można się domyślić z jakim dniem związane są niektóre wpisy np. ,,List do Mikołaja,, i ,,Mikołaj,, to nr 5 i 6.
Tutaj dzień ósmy, w tym dniu urodził się mój syn (zdjęcie ,,świąteczne,,) ...
Trochę po ,,macoszemu,, traktowałam pod koniec roku mój blog/moje archiwum. Czym się zajmowałam, co mnie całkowicie pochłonęło? To Grudniownik, właściwie Junk-Grudniownik ...... mój trochę junk i trochę album :) Wykorzystywałam dawno temu kupione papiery świąteczne, stare wypychanki actionowe, drobiazgi świąteczne, które z poprzednich lat zostały itd. itp. czyli robiłam z tego ,,co pod ręką,,. Oprócz pracy nad Junk-Grudniownikiem niczego innego nie zrobiłam ..... cały grudzień 2023 ja i on :) Jeszcze trochę tematów zostało, jeszcze sporo wolnego miejsca na wpisy czyli w styczniu będzie jeszcze uzupełnianie i dopieszczanie :)
Grudniownik powstał za sprawą Ewy na Grupie ,,ARTJOURNAL-to mnie interesuje,,.
Jak widać Grudniownik ma wszyte 3 sygnatury/wkładki. Ewa podała listę tematów do wykorzystania na 31 dni grudnia. Robię na podstawie jej listy, dokładając swoje a omijając te tematy, które ,,mi nie leżą,,. Teoretycznie mam jeszcze do zrealizowania 10 tematów a miejsca na 14. Do końca stycznia mamy czas na dokończenie Grudniownika. Postaram się to wcześniej zrobić :)
Wewnętrzna strona okładki (tutaj aż 3 kieszenie na tagi - te czekają na dokończenie).
Dzisiaj jeszcze jedna stronka - wpis z bałwanem :)
Powiedziałam sobie ,,rób z tego co masz,, i słowa dotrzymałam .....
A w tym roku?
Ciąg dalszy Grudniownika nastąpi :)
Wszystkim odwiedzającym moje Archiwum składam życzenia noworoczne
DO SIEGO ROKU!
Taśmy washi mam od dawna (trochę ich kiedyś kupiłam), przestałam jednak używać bo się zraziłam (niektóre się odklejały). Nie miałam pomysłu jak je wykorzystać a szkoda by się zmarnowały więc zapytałam kiedyś na pewnej grupie prowadzącą co można z nimi zrobić ..... odpowiedziała, że nic oraz, że to wyrzucone pieniądze. No cóż, mogła tylko powiedzieć ,,nie wiem,, a nie zniechęcać. Na szczęście dla moich taśm Monika na ,,lajwie,, pokazała jak można taśmę washi pięknie we wpisach zastosować (Grupa Ewy). Pomysł mi się spodobał, nawet w Actionie i Tedim dokupiłam jeszcze kilka taśm, będzie zabawa. Na razie trzy wpisy.