,,Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanic'a profesjonaliści ... .,,


,,WYSZŁO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,

(A.A. Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdjęcia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 sierpnia 2020

Sierpniowe przemyślenia .....

 ,,Czy ja zawsze muszę mieć uśmiech na twarzy a w portfelu drobne?,,

To pytanie zadałam już w 2011-tym (na Fb) a dwa lata wstecz udostępniłam takie zdanie:

,,Im jestem starsza, tym nabieram coraz większego przekonania, że jeszcze kilka lat i zacznę gryźć ludzi ...,,

W tym roku te cytaty/przemyślenia są jak najbardziej aktualne.

Dzisiaj ,,powędrowałam,, sobie trochę po moim blogu i trafiłam na post rok temu napisany. Niestety to se nevrátí a chodzi o moją aktywność, przesadną pracowitość, ciekawość świata ... itd. itp.

Czego to ja się nie chwytałam, czego to ja nie robiłam, gdzie to ja nie byłam ........

(...) Czasami splot wydarzeń obraca wszystko o 180 stopni .....
 Przeczekać niedobrą passę albo wziąć się w garść?
Skończyć w końcu co zaczęte, zabrać się za zaplanowane mimo i pomimo?
Może odsunąć się od ,,człowieków,, które ciągną w dół zamiast motywować?
Ja nie marudzę, nie narzekam tylko stwierdzam fakty.
Tak ,,się porobiło,, i tylko ode mnie zależy czy dam się temu ,,niechceniu-zniechęceniu,,. (...) 
Całość TUTAJ .....

Niestety, dałam się temu ,,niechceniu-zniechęceniu,, ... poległam, nawet wyzwania/zabawy mnie już nie motywują, odpuściłam je sobie. 
Od czasu do czasu jakiś album czy kartkę zrobię, teraz trochę ,,ateciakami,, się bawię (akurat to sprawia mi przyjemność więc wykorzystuję ten stan).
W jakimś zawieszeniu jestem, błogiemu lenistwu się oddaję. Może i dobrze mi z tym ale ... brakuje mi odrobiny szaleństwa, brakuje mi robienia czegoś co ma głębszy sens.
Wiem, bez sensu też ma sens ale ...... :)

Na poprawę humoru zakupy Na Strychu zrobiłam (takie wrzucanie do koszyka chwilowo poprawia nastrój, no i papiery w promocji były) :) Actionową bigownicę Dobra Duszyczka mi kupiła i przysłała ..... brak logiki jeżeli coraz mniej tworzę ale z drugiej strony może odrobinę mnie nowy nabytek zmotywuje :)
Tonący brzytwy się chwyta podobno czyli jest w zawieszeniu ale jednak coś robi żeby nie zawiesić się na amen.
Trzeba ten marazm przeczekać .......


Przyjemnej niedzieli całej :)




czwartek, 9 maja 2019

Papiorzany Comber czyli Śląski Zlot Scrapbookingowy (cz.2) .....

Był zlot i po zlocie ... następny dopiero za rok.
Jeszcze kilka słów i kilka zdjęć, z Papiorzanego Combra 2019.
Każdy przy wejściu dostał mały upominek. Torby prezentowe różniły się nieco zawartością ale ... każdy otrzymał coś fajnego, co przyda się w twórczej pracy.

(dwa zdjęcia STĄD - stronka na Fb)


Część moich zakupów - pod spodem papiery, na wierzchu upominki ..... są też gratisy i bonusy :)


Tekturki różnorakie, shaker boxy i inne podobne .....


No i wycinanki 3D z płyty MDF ..... 
Niestety na to stoisko poszłam na końcu ... i to był błąd :(
Tutaj kupiłam skrzypce, kwietnik. Nie było już wielkiego wyboru. Jeden manekin tylko został. 
W razie potrzeby zawsze można zakupy w sklepie zrobić (SnipArt).


Można też było kupić co nieco w promocyjnych cenach, były wyprzedaże ... na 90% stoisk przemiła i profesjonalna obsługa. Ogólnie same pozytywy. Ogólnie bo na jednym stoisku dziewczyna była naburmuszona a na innym ,,przeżyłam szok,, cenowy - rzecz, którą kiedyś kupiłam za 29 zł (widziałam ostatnio za 25 zł) tam miała cenę 40 zł (takie same wymiary). To stoisko nie było oblężone jak inne :)

Trochę zdjęć fantastycznym pracom zrobiłam ... kilka tylko pokażę. 


Zachwyciła mnie ta ,,stara książka,, ... 


..... i ten tort :)


Na zlocie oprócz stoisk z tym i owym co każda scraperka potrzebuje była przemiła, twórcza atmosfera i mnóstwo pozytywnej energii.


Postaram się za rok też pojechać na zlot 2020 :)




środa, 2 stycznia 2019

Misz-masz przemyśleniowy ...

Jak będzie w 2019-tym? ...
Prawdopodobnie tak jak w 2018-tym. 
Będzie przewaga takiego stanu ...

(zdjęcie stąd)

... i pracowitości odrobinę (dużą odrobinę) mniej :)

(zdjęcie stąd)

Po grudniowym szaleństwie zawieszkowo-kartkowym i zrobieniu dwóch czy trzech świątecznych dekoracji nastąpił długi okres lenistwa twórczego.
Dzisiaj powstała kartka ... 
Jedna jaskółka wiosny nie czyni ale ... jest pierwsza w nowym roku :)
Nowy rok więc chyba powinny być jakieś postanowienia.
Żadnych nie będzie bo coraz trudniej je zrealizować.
Co będzie to będzie :)
Pasek boczny nowymi wyzwaniami zapełniony ... ciekawe ile czegoś tam fajnego zrobię . Motywacja potrzebna, wyzwania motywują do pracy, dzięki wyzwaniom cokolwiek robię ale ... nic na siłę.
Ile zrobię tyle zrobię :)
Skończyły się czasy, kiedy twórczość u mnie ,,obficie kwitła,,. Skończyły się czasy, kiedy miałam wyrzuty sumienia jeżeli ,,leniuchowałam,,.
Postaram się być trochę pracowita jak te mrówki i rozleniwiona jak ten kociak.

Kartka jutro będzie miała sesję fotograficzną.
Dzisiaj pokażę mój świąteczny parapet ... dekoracja na szybko zrobiona. Szybka do ,,rozebrania,, :)
Światełka i ogródki w słoikach. Jedne światełka wrzucone do wazonu (na dnie zielony mech). Latarenki ,,gołe,, ... nie zdążyłam ich świątecznie udekorować. 


Dekoracji świątecznych mam dużo dlatego wstrzymałam się w tym roku z ich ,,produkcją,,. Wianek z orzechów na zajęciach UTW zrobiłam. Z poprzednich lat miałam wianek z gałązek. Połączyłam oba w coś przypominające tort. Wisienką na nim jest skrzat (też na UTW zrobiony).


Dziwna dekoracja :D

W poprzednich latach w ,,migającym,, wianku (w czasie adwentu były w nim świeczki zapalane) stało naczynie ze świecą.


Ale się rozgadałam!!!

Raz jeszcze życzę Wszystkim tu zaglądającym
Dosiego Roku



wtorek, 27 listopada 2012

Sukienka ...

Zanim choinkę dokończę pokażę coś mnie w tamtym roku w ,,głęboki dół,, wpakowało:)
Post na temat tej sukienki już był na moim przemyśleniowym w tamtym roku.
Dlaczego znowu o niej piszę?
Bo mi już dawno minęły wszystkie negatywne odczucia z pracą nad nią związane.
W krótkim skrócie:
1.Zrobienie czegoś w rodzaju ,,cwitra-bazy,, do sukienki ślubnej proponuje mi Pani Agnieszka.
2.Po zapoznaniu się z sukienką wg której miałam dziergać podejmuję decyzję ... wchodzę w to.
3.Spotkanie z przyszłą młodą panią ... tutaj mogłam się wycofać ... wyskakują nagle zmiany w sukience, dochodzą też rękawki.
4.Poszukiwanie odpowiedniej włóczki ... niestety w żadnej pasmanterii w okolicy ani w żadnej w mieście wojewódzkim nie ma bielusieńkiej, miękkiej i nierozciągającej się po praniu włóczki.
5.Pasmanteria wysyłkowa została ... kupowanie na wyczucie to ,,kupowanie kota w worku,,.


6.Wybór odpowiedniego wzoru (zapomniałam dodać, że sukienka na drutach miała być robiona) ... najpierw padło na ,,różyczkę,, ale nie dałabym rady tych wszystkich krzywizn zrobić. Wybieram w końcu ścieg ryżowy ... katastrofa!!!


7.Dziergam i pruję bo ciągle coś nie tak wychodzi  a czas ucieka  ...
8.Udaje mi się w końcu plecy do wykroju szyi zrobić ale przy zamykaniu oczek jedno leci w dół ... nie daje się tego naprawić.
9.Załamanie ... czas ucieka.
10.Idę do pewnej Pani wprawionej w takich robótkach ... proponuję by zrobiła sukienkę albo mi poradziła. Wychodzę od niej podbudowana bo słyszę że ... że ona nie poradziłaby sobie z tym fantem :)
11.Podejmuję pierwszą decyzję - robię ale szydełkiem! Wybór pada na TAKI wzór (który przerobiłam - ,,kulki ważne,,) ... strzał w dziesiątkę! 
Tylko te ,,kulki,, potem po nocach mi się śnią:)
12.Decyzja druga - jadę do Pani Agnieszki i mówię ,,Albo mnie pani oskarża o niewywiązanie się z roboty albo szukamy gdzie błąd robię i zaczynam od początku,,:) Okazuje się, że krzywizny muszą być bo ... zresztą, nieważne ... krzywizny ważne:)
13.Obliczanie, szydełkowanie, przymierzanie, podpruwanie, szydełkowanie .... itd. itp.
14.Nareszcie ..... 


14.Wrażenia młodej pani po przymiarce - 
Pani Danusiu 
Gora sukienki wyszla przepieknie!!!! Wielkie dzieki za wlozony trud i ciezka prace. Efekt koncowy powinien byc oszalamiajacy. Raz jeszcze gratuluje orgomnego talentu!!

15.Teraz rękawki ... tutaj trzeba się nakombinować!!!


16.Jeden rękawek gotowy ... kończy się włóczka (kulki dużo zżerają)!
17.Zamawiam profilaktycznie więcej motków, włóczka przychodzi, robię drugi rękaw ... okazuje się, że taka sama ale o ton jaśniejsza biel czyli nie taka sama!


18.Robię ,,trzeci rękaw,, z jaśniejszej włóczki (innego wyjścia nie ma).
19.Z powodu rękawków przesuwam wyjazd w Bieszczady o tydzień ... oddaję to co do mnie należało i czekam na zapłatę.
20.No cóż ... zapłata ... bez komentarza:)

Było minęło ... mam nauczkę by nie wchodzić w takie projekty.


Pozostał jeszcze malutki niesmak i ... i dzika satysfakcja, że sobie świetnie poradziłam:)

piątek, 13 kwietnia 2012

Kartka z różą i .....



........... i papier czerpany.
Mój był robiony ,,po mojemu,, (podglądałam oczywiście filmiki instruktażowe). 





,,Po mojemu,, bo odpowiednich narzędzi nie mam. Choćby taka ramka - ja sobie skleciłam z listewek i siateczki a fachowa jest ,,otwierana,,. Blendera chwilowo nie mam i dużo innych potrzebnych w tym temacie.
Mój papier powstał z wytłoczek po jajkach dlatego szaro-bury jest.
Jest taki nijaki ale jestem dumna jak paw, że mi coś wyszło ... do następnego bardziej się przyłożę - ten na szybko robiłam:)


Róże mam od dawna przygotowane ... zasuszone, poprasowane i farbą spryskane ...


Tak przygotowane rośliny są świetnym materiałem do dalszej twórczości wszelakiej (w trakcie roboty mam butelkę z różą) ... to druga karteczka z różą. Do tej użyłam kawałek mojego papieru czerpanego.


Jeszcze trochę i będzie u mnie jak w chacie wiedźmy ... gdzie się tylko da porozwieszam kwiaty do suszenia:)

No i na koniec coś na dzisiejszy dzień ...

Zdjęcie z rosyjskiej stronki pożyczone:)
Miłego dnia całego ...


*******************
Właśnie mi się przypomniało, że tylko 4 godziny zostały by można zgłosić swoją pracę w TWÓRCZYM WEEKENDZIE(35) u Titanii:)

czwartek, 6 października 2011

Chatelet i niespodzianka

Toronto, Ontario, Kanada .... czasami wpadam do Kasi choć to tak daleko .... tak daleko a tak blisko:)
Wczoraj dostałam z Toronto paczuszkę ..... wiedziałam, że Kasia wysyła mi papiery ale to co zobaczyłam wprawiło mnie w osłupienie ..... 
pudełko wypełnione po brzegi cudownościami o jakich marzą nie tylko początkujące scraperki.
Wczoraj siedziałam i oglądałam, macałam, przekładałam, układałam i znowu macałam, oglądałam ..... w lekkim szoku byłam:)
na wierzchu prześliczna koperta z kartką 
duży arkusz papieru czerpanego
zanim zdecyduję się nożyczek użyć trochę wody upłynie .... do tej pory zwykłych papierów i tapet używałam a jak kupiłam kilka arkusików profesjonalnych papierów to się bałam je ciąć
2 bielusieńkie papiery czerpane ... ze słonikiem
a to delikatne papiery ręcznie malowane
miały być tylko papiery a tu śliczny woreczek pełen kwiatuszków, motyle, brokat
różności do prac scrapkowych, do karteczek ...
napisy, litery, literki
fantastyczne elementy do papierowych prac
nawet te białe papierki oddzielające kwiatowe śliczności wykorzystam 
 na koniec jeszcze to cudowne maleństwo 

Kasiu, dziękuję
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...