Czy to kolejna praca z serii ,,bez sensu,,? Ktoś kiedyś powiedział - ,,nawet jak coś nie ma sensu to też w tym jest sens,, (jakoś tak, dobrze nie pamiętam) - trochę zagmatwane ale ... widocznie sens w tym jest.
No to o co w końcu chodzi? O wykorzystanie samotnej, od czegoś oderwanej kopułki szklanej do projektu, który zobaczyłam u Marty TUTAJ. Jak zobaczyłam to moja, samotnie stojąca kopułka mi się przypomniała no i ,,musiałam,,. W mojej pracy jest kopułka ale poza tym wszystko inaczej zrobione. ,,Tak krawiec kraje jak mu materiału staje,, czyli zrobiłam z tego co miałam :)
Nie wiem czy aparat uchwycił kolor bordowy (złoty na 100%), dlatego niepewnie pracę zgłaszam na wyzwanie kolorystyczne ,,Bordowy i złoty,, (Art - Piaskownica).
(klik)
Co do tematu uchwycenia kolorów moim aparatem to przez ułamek sekundy pomyślałam ,,kup sobie jakiś nowy, wypasiony,, ale ....... rozsądek ostatnio u mnie zwycięża. Choć staruszek ma chyba około 10 lat to wiernie mi służy (zdjęcia nie są wcale takie złe) :) Jeżeli moje bordowe odbiega od bordowego to pracę ,,odgłoszę,, (usunę z żabki) :)
Teraz pudełka dla lalek robię. Wnuczki dostaną taki mały drobiazg na Walentynki :) Laleczki-breloczki z wyprzedaży (likwidacja sklepu w Katowicach - wszystko za złotówkę).
A to tekturki ze sklepu ,,od 90 groszy wzwyż,,. Żałuję, że więcej nie wzięłam.































