Baletnica na początku swojej kariery bo i baletki nieprofesjonalne i ubranie takie sobie i fryzurka taka nijaka ...
A tak poważnie - przecież to tylko lalka :)
Wiem, rzuciłam się z motyką na słońce.
Lalkę łatwo uszyć ale gorzej z detalami ...
Może setna (nie, nie mam zamiaru tyle szyć) będzie już na poziomie :)
Dla mnie ważne, że wnuczka będzie zachwycona.
Wykrój baletnicy (i wielu innych lalek) znajdziemy TUTAJ
Jako że lala jest prezentem zgłaszam ją do zabawy u Reni
(klik)
To była taka mała odskocznia od kapelusików-igielników.
Właśnie się robią ,,bliźniaczki,, :)






