,,Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanic'a profesjonaliści ... .,,
,,WYSZŁO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
Czasami trzeba inaczej, czasami trzeba wyjść ze strefy komfortu i pójść inną drogą :)
Dzisiaj dwie prace ,,polajwowe,, (na Grupie ,,ArtJournal-to mnie interesuje,, Karola prowadziła ,,lajwa,, gdzie pokazała, że coś co komuś wydaje się bez sensu ma naprawdę sens) ... jedna zbliżona do niektórych dawnych wpisów moich, druga odbiega i to bardzo (to tylko mała próba).
O sensie robienia wpisów do Art Journala kilka razy już pisałam. Nie namawiam, nie chcę nikogo przekonywać ale uświadomić, czym dla sporej grupy osób jest właśnie Art Journal/Plastyczna Zabawa.
I jeszcze zajawka - z Karolą będziemy robić kolejny Junk Journal. Na razie zbieramy materiały - między innymi tworzymy swoje papiery (na papierze śniadaniowym).
,,Wyszło trochę inaczej niż myślałem ale zawsze wyszło,, (A.A. Milne ,,Kubuś Puchatek,,).
U mnie więcej niż inaczej ale ...... cieszę się, że udało mi się zrobić ten wpis (piątkowy ,,lajw,, Małgosi - Chwila wytchnienia z Greta Art Studio - Grupa prywatna).
Wyszłam ze strefy komfortu i zrobiłam wpis dwustronny oraz użyłam w końcu czarnego gesso.
Napisu na razie brak, dołożę później. Gdyby się uprzeć to mogą być dwa osobne wpisy.
Wiem, wiem, powtarzam jak mantrę ale ..... robiłam z tego i tym co miałam.
Tak na marginesie - jestem, o dziwo, zadowolona :)
Kilka dni wstecz Karola na Grupie ,,ArtJournal-to mnie interesuje,, prowadziła ,,lajwa,,. Lubię patrzeć jak tworzy, lubię jej słuchać, ,,lajwy,, z Nią to przyjemność.
Dzisiaj inaczej ...... kiedyś trzeba się przełamać, wyjść poza strefę komfortu, tworzyć dla własnej przyjemności nie myśląc czy to się komuś będzie podobać. Mnie się podoba :) Powiem więcej - uwielbiam taki styl w Art Journalach, lubię Dziewczyny, które tak a nie inaczej tworzą .....
Mój wpis trochę ,,grzecznością pachnie,, ale ...... pierwszy krok w stronę ,,takie inne, takie dziwne,, zrobiony.
Bawiłam się tym co mam na stanie czyli ,,actionowe zwyklaki,, i stemple domowym sposobem zrobione. Koniec z szałem zakupowym! Półtora roku ,,na odwyku,, :) Robię z tego i tym co posiadam. Da się? Da się :)
Nie potrafię tego co myślę, czuję i wiem w temacie Art czy Junk Journali ciekawie, profesjonalnie ubrać w słowa dlatego polecam blog Danusi DENI MIX gdzie dowiesz się dlaczego warto tworzyć (ogólnie) oraz dlaczego prowadzenie Journali wszelakich ma sens. Tak, piszę ,,ma sens,, kierując to do osób, które zniechęcają innych słowami ,,ja robię tylko rzeczy pożyteczne a takie wpisy do zeszytu nie mają dla mnie sensu,,. Jeżeli dla ciebie nie mają sensu to nie zniechęcaj tych co chcą spróbować. Jest takie powiedzenie ,,Bez sensu też ma sens,, i tego się trzymam :)
Pierwszy wpis w dużym Art Journalu (baza w Actionie kupiona - 21x21cm) obok starszego w tym samym temacie. Jak widać wpisy różnią się od siebie .....
Drugi wpis ,,polajwowy,, (live prowadziła Kasia na Grupie ,,ArtJournal 2023 - to mnie interesuje,,) w małym zeszyciku, który od podstaw kiedyś sobie zrobiłam. Tutaj tło wyjątkowo kolorowe za pomocą folii spożywczej i akwareli robione. Pierwszy raz do kolorowania Goriusski użyłam kredek akwarelowych. Oj, ćwiczyć mi jeszcze dużo trzeba z kolorowaniem tymi kredkami :)
Chcesz rozpocząć przygodę z jakimkolwiek Journalem zrób pierwszy krok i tak jak powiedziała Deni ,,Pamiętaj, że artystyczny dziennik to Twoja osobista przestrzeń, w której możesz być sobą i tworzyć bez obaw o ocenę czy porównanie.,,
Dzisiaj dla zainteresowanych tłami we wpisach czy robieniem kartek do Junk Journali- ,,Jak zrobić tło podrasowując papiery kawą,, .......
Wszystko zaczęło się od zniszczonych kopert, które dostałam ... ,,weź, ty z nich coś zrobisz, szkoda wyrzucić,, :) No to zrobiłam wkłady do Junk Journala, wczoraj okładkę do nich zrobiłam. Zainspirowana ,,lajwem,, Moniki na Stamperii (Fb) po prostu musiałam. Okładka miękka, wkłady ,,wyjmowalne,, (wygoda w uzupełnianiu). Kolejnym ,,pierwszym razem,, są też wpisy jak w Art Journalu. Zupełnie coś innego jak do tej pory robiłam. Mieszanka Art i Junk Journala dlatego nazwałam go ArtJunk :)
Jako że nie miałam takiego materiału jaki na ,,lajwie,, Monika użyła zrobiłam z tego co mi w ręce wpadło. Papieru pakunkowego akurat u mnie sporo więc z tym nie było problemu, na niego przykleiłam materiał w wypukłe hafty i jeszcze cieniutki papier pakunkowy ..... całość zmediowana.
Wkłady są cztery, każdy z ośmiu kopert więc jest sporo stronek do zagospodarowania. Wszystko co dotyczy ArtJunka będzie w etykiecie ,,ArtJunk 2023,, zawarte. Każdy, kto interesuje się taką właśnie twórczością z łatwością znajdzie na boku bloga.
Wiem, że nie każdego Journale wszelakie kręcą (mnie od dawna, dlatego tyle w ich temacie u mnie) ale gdyby ktoś chciał zacząć a nie ma ,,tego czy owego,, przypominam, że Junk Journal to taki Dziennik śmieciowy więc można go sobie zrobić z tego co do wyrzucenia np. jak na tym filmiku a potem po swojemu ,,zagospodarować,, :)
Postaram się dzisiaj jeszcze do Archiwum mojego drugi wpis wrzucić ......
Kiedyś bardzo dużo czytałam, niektóre książki nawet 2-3 razy, a w tym czytaniu miałam tematycznie długie okresy. Najdłużej trwało zaczytywanie się kryminałami. Teraz mam coś podobnego, teraz trwa okres wpisów do Art journali :)
Najnowszy, wczorajszy, ma coś z kryminału :)
No i znowu zabawa z tłem :) Trafiłam ostatnio na kanał prowadzony przez Carolyn Dube, która świetnie się bawi tym co robi, a kiedy o tym opowiada bije od nie radość tworzenia ... ,,Nazywam się Carolyn Dube — poszukiwaczka przygód w dziedzinie sztuki mieszanej, która eliminuje zastraszanie z zapasów, dzięki czemu możesz znaleźć wolność dzięki kreatywności. Baw się wszystkimi kolorami tęczy, unikaj zasad, gdy tylko jest to możliwe, i pozwól małemu dziecku w sobie uwolnić się dzięki sztuce.,,
Od Gosi nic nowego na YT chwilowo nie będzie ale mamy do dyspozycji skarbnicę Jej tutoriali.
Islandzki wpis do dzienniczka mam w planach (u mnie oczywiście ,,nieislandzki,, będzie ale tok pracy chciałabym zachować).
Dzisiaj Światowy Dzień Recyklingu ... mogę świętować bo ja ,,recyklingowa,, :)
,,18 marca obchodzimy Światowy Dzień Recyklingu. Został on ustanowiony w 2018 roku w celu promowania korzyści, jakie niesie ze sobą odzyskiwanie surowców z odpadów. Światowy Dzień Recyklingu ma na celu uzmysłowienie ludziom, że odpowiedzialne zarządzanie zasobami naturalnymi to nasz wspólny problem i wspólna odpowiedzialność dla zabezpieczenia przyszłości naszej planety. ,,
Wracam do tematu. Ewa ogłosiła mini wyzwanie weekendowe (kto chce, bez przymusu) z użyciem stempli z Actiona. Chodzi o te cudeńka, które jakiś czas temu można było kupić. Ja mam tylko trzy ... no cóż, musiałam wybierać, które kupić (nie mogłam pewnej sumy przekroczyć).
Jako że ,,walczę,, z uporządkowaniem przydasi nie byłam pewna czy dam radę ale ..... miałam w moim Art journalu jedno bardzo nieudane tło więc go wykorzystałam. Trochę ,,podhorrorowiłam,, (bez krwi bo to miły sen) i fantastycznego Robala przykleiłam :)
Przy okazji kolejny drobiazg do Junk journala (pomysł STĄD - Jak zrobić ozdoby na bilet wykorzystując skrawki). U mnie po robieniu albumów sporo pasków z papieru kraftowego zostało. Wymiar takiego pojedynczego ,,biletu,, to 1,5 x 2 cale. Na takiej małej powierzchni też można ,,zaszaleć,, :) Koperta niestety pomieści tylko jeden element (gramatura bazowego papieru to 300 ... stanowczo za dużo).
No cóż, nie dla każdego to co robię zrozumiałe (też kiedyś nie wiedziałam po co to i dlaczego) ale zaskoczyłam w temacie, spodobało mi się więc się bawię.
Dla wielu osób to wspaniała zabawa. Niektórzy bawią się jak dzieci. Niełatwo dorosłemu obudzić w sobie dziecko ale ...... warto spróbować :)
,,Tylko ci, którzy próbują absurdu, osiągną niemożliwe.,,
(M. C. Escher)
To jest to co uwielbiam robić - Junk Journale (niektórzy mówią ,,Dzienniki śmieciowe,,). Mam ich już kilka ale co jakiś czas powstaje nowy. Robię je od podstaw, wykorzystuję to co mam ,,pod ręką,,. Kiedyś na okładki wykorzystywałam pudełka po kaszach, ryżu itd. itp i oprawiałam je tapetą. Potem przerzuciłam się na gotowe okładki ze starych książek. Ten Junk długo czekał na dokończenie (nie miałam pomysłu) aż trafiłam na filmik Gosi (na dole posta). Wtedy zakiełkował mi pomysł na coś podobnego z wykorzystaniem zaschniętych na kamień pędzli (jeszcze sporo mi ich zostało). Jako że na Grupie ScrapLejdis rzucono wyzwanie na ,,szmaragdową,, pracę mediową połączyłam przyjemne z pożytecznym. Mam wrażenie, że pod wpływem odczynników, których użyłam okładka lekko się skurczyła :)
Dawno nie paćkałam :)
Ten Junk Journal należy do tych ,,pożondnych,, i rozwojowych czyli śmieciowe skarby teraz dopiero doklejamy, dołączamy .....
Środek składa się z równo przyciętych kraftowych torebek i kolorowych papierów z napisami. Wszystko co zbędne (np. napisy jakieś) można przykryć coś naklejając czy dopinając jak to w Junk Journalach.
Tak na marginesie - Ewa zaprosiła mnie do swojej Grupy na Fb ,,(ART)JOURNAL 2023 - to mnie interesuje ;-D,, a ja z przyjemnością zaproszenie przyjęłam. Art i Junk Journale to jest to co mnie kręci. Nieważne, że we wpisach jeszcze ,,cienka,, jestem, ważne, że je lubię robić no i świetnie się przy nich bawię.
Nawet nie przypuszczałam, że tak mnie będą ,,kręcić,, wpisy do mojego nowego Art Journala (leżał sobie samotnie na półce w Actionie więc go przygarnęłam). Luty mimo sytuacji w jakiej tkwię raczej pracowity ..... chyba tworzę na przekór wszystkiemu.
Moje wpisy różnią się od siebie techniką wykonania. Po prostu eksperymentuję z tym co posiadam (przeważająca większość to actionowe media). Co wyjdzie to wyjdzie. Liczy się dobra zabawa.
Do tego wpisu wykorzystałam papier scrapowy z kreatywnego bloczka. Czasem trafią się papiery, z którymi nie wiadomo co zrobić. W Art Journalach świetnie się odnajdują :)