,,Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanic'a profesjonaliści ... .,,


,,WYSZŁO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,

(A.A. Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U3W. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U3W. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2019

Wierszownik .....

Nie wiem czy dobrze nazwałam ten zeszyt bo ,,wierszownik,, to coś zupełnie innego ale .....


..... ale jego przeznaczenie jest konkretne - do zapisywania myśli układających się w wiersze, przeznaczony na poezję wszelaką.
,,Poezjownik,, trochę głupio brzmi jest więc ,,wierszownik,,.
Okładka ze spodni, kartki bez zbędnych ozdób, kieszenie na coś do pisania, spinacze pod ręką jeżeli osoba pisząca wiersze będzie chciała coś dołączyć. 
Trochę skromny ale .....


Takie ,,wierszowniki,, dzienniki śmieciowe i im podobne przyjemnie się robi. Powinnam coś na czasie czyli świąteczne rzeczy i kartki robić? Zapał w tym temacie już dawno zgasł.
Zresztą ...... jak mnie najdzie ochota (będę miała zryw) to może coś świątecznego się wykluje.
Mam jeszcze do skończenia prace zaczęte na zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Po świętach, na spokojnie się za skrzynki zabiorę. Serce z papierowej wikliny jeszcze przed świętami. Wianek poza zajęciami zaczęty też wypadałoby dokończyć. 
Nic na to nie poradzę, że robię to co mnie ,,na chwilę obecną,, pociąga, to co mnie właśnie kręci :) 





wtorek, 5 lutego 2019

Albumik dla nastolatki .....

Dzisiaj drugi albumik ... ten jest zrobiony ze starych kopert (nawet nie pamiętam kiedy kupione, wyglądają jakby były w domu od zawsze :) ). Sposób robienia taki jak przy poprzednim, jedynie dla okładki i wiązania znalazłam inne rozwiązanie. 
Ten odrobinę skromniejszy choć kolorów mu nie brakuje. Też ma dużo skrytek i ,,kieszeni,,. 


Strony jeszcze ,,gołe,, ...


Takie albumy z tego co pod ręką najlepiej mi się robi. Dwa tygodnie nad nimi ,,siedziałam,, a teraz siedzę i nic nie robię ... czyli zbyt intensywna robota ,,wysysa,, ze mnie energię :)
Na poniedziałkowych zajęciach w Pracowni Sztuk Rozmaitych (U3W) nie wypadało siedzieć i nic nie robić przez półtorej godziny więc zaczęłam dwa scrapuszka. Trochę roboty przy nich mi jeszcze zostało więc chyba za długo bezczynnie nie posiedzę :)






poniedziałek, 4 lutego 2019

Albumik dla ośmiolatki .....

Miało być dużo i kolorowo ... jest dużo i kolorowo :) 
Dziewczynki chyba tak lubią ... nie wiem, nie pamiętam. Jak miałam osiem lat nikt o albumach skrapkowych jeszcze nie słyszał. Albumik powstał przypadkowo, nie był planowany.
Na zajęciach w Pracowni  Sztuk Rozmaitych (U3W) robiliśmy albumy z torebek śniadaniowych. Poskąpiłam grosza i kupiłam te najtańsze, które nie dość, że cienkie to jeszcze trochę koślawe. 
W sumie wybrnęłam wyrównując papierem wizytówkowym i koronką.
Okładka z tapety ...
Mam nadzieję, że ten bajkowy album spodoba się Małgosi ... jest kolorowy jak chciała, ma dużo skrytek na tagi. Starałam się aby każda kartka była inna, by na każdej stronie coś się działo.


Pamiętam jak mój pierwszy album robiłam. Miałam do dyspozycji nożyczki, linijkę, klej i papier z odzysku na bazę (rozebrałam stary album na zdjęcia), kolorowy blok techniczny, tapetę ... . Dodatki do tamtego albumu takie jakie ,,pod ręką,, miałam (guziki, tasiemki itp.).
Potem zaczęłam zaopatrywać się w dziurkacze ozdobne (tylko około 25 sztuk posiadam bo powiedziałam ,,stop,,), lepsze gatunkowo papiery, tusze (przedtem kredki do cieniowania brzegów wystarczały), trymer kupiłam, potem różne fajne dodatki (niekoniecznie niezbędne) ............ aż wreszcie zostałam właścicielką maszynki (która wcale nie jest czymś niezbędnym ale ... to była moja fanaberia) :)

Jeżeli jest maszynka to muszą być wykrojniki. Staram się kupować takie ,,podstawowe,, które będę często używać.
No i w związku z albumem dla ośmiolatki ,,wzbogaciłam się,, o kilka nowych, takich bajkowych ale te dostałam w prezencie urodzinowym (na zasadzie ,,ja wybieram, zamawiam a rodzinka robi zrzutkę i za nie płaci,,).
Dzisiaj skończyłam drugi album dla starszej wnuczki ...  wykrojniki trzeba teraz schować do pudełka, wstążką przewiązać i czekać na dzień urodzin :)

I znowu się rozgadałam :)


czwartek, 6 grudnia 2018

Misz-masz grudniowy ...

Na początek ciąg dalszy kartek-zawieszek. Ostatnio pisałam, że monotematyczna jestem ... jednak nie jest to prawda bo u mnie każda kartka inna a robienie kartek świątecznych jest jak najbardziej na czasie. 
Dzisiaj dwie. Jedna z choinkami (Tereska kilka mi wykroiła). Od razu wiedziałam jak je wykorzystam. 
Druga z zawieszkami metalowymi i świeżo napadanym śniegiem (co mnie podkusiło by styropian na tarce trzeć :D).


Dzisiaj Mikołaj a sanki dla wnuczek jeszcze niegotowe. Jestem zwolenniczką drobnych prezentów w tym dniu, będzie więc skromnie. Pomysł na słodkie sanki można w necie znaleźć.
Pokażę też mojego skrzata. Od dwóch lat się przymierzam do uszycia (wykroje na skrzaty nabierają mocy urzędowej), ten jest ze skarpety. Zapisałam się w tym roku na Uniwersytet Trzeciego Wieku. Na ostatnich zajęciach wykrawałyśmy ,,ciasteczka,, z masy porcelanowej. Jako że czasu jeszcze nam zostało dodatkowo robiłyśmy skrzaty (półtorej godziny to niby dużo ale ... czasami zbyt mało by szczegóły dopracować). 
Mój skrzat ma trochę krótką brodę ale ..... :)


(klikając w zdjęcie można zobaczyć co na poniedziałkowych zajęciach robimy).



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...