Ale długi tytuł posta ... :)
Właściwie to albumik bo ma wymiary zwykłej koperty.
Najpierw chciałam użyć tylko dwóch kopert (i jednego zdjęcia) - praca na ,,gruszowanie z Kasią,, (grupa na Fb) ale w końcu użyłam sześciu i okładkę dorobiłam. Z tej okładki jestem wyjątkowo zadowolona (ktoś zapytał gdzie ją kupiłam). Z robieniem okładek do albumów dobrze sobie radzę ale nad połączeniem ich z kartkami, stronami muszę jeszcze popracować :)
Użyte papiery w Actionie kupione (blok kreatywny 30 x 30), papier w kratkę z bloku kreatywnego 15 x 30 cm (był tylko jeden arkusz ... szkoda bo kratka piękna, no i na całą okładkę nie wystarczyło).
Jako że jest tutaj użyta kratka zgłaszam okładkę albumu na wyzwanie/zabawę, którą ,,DIY - zrób to sam,, organizuje.
Cykl ,,Inspiracje,, - tamat styczniowy to ,,wzór w kratkę,,).
(klik)
Koperty sklejone sposobem, który Kasia w filmiku pokazała (zapomniałam o skorach - żeby przestrzeń między kopertami była ... człowiek na błędach się uczy a i tak je znowu popełnia) :) Tak na marginesie - ,,Album bliźniak,, kiedyś tam na pewno powstanie.
A teraz słowo o wykrojnikach użytych do tego albumu. Jeden wyjątkowo głupio użyty (ten narożnikowy). Właśnie mi na myśl przyszło jak go chociaż trochę przykryć - małą kopertą z historią powstania stroju karnawałowego w środku.
Dawno temu go kupiłam - wykrojnik nietrafiony (a może nie wiem gdzie go używać, jako narożnik na zdjęcie raczej nie bo za duży). Baloniki jak najbardziej, na pewno będą często używane. Myślę, że miś też czasami zagości na kartkach czy dziecięcych albumach. Zamek raz do albumu użyty. Konik? Mam nadzieję, że nie będzie leżał zapomniany .....
Dlaczego o tym piszę? Wczoraj Ela (Magic Place) robiła przegląd swoich wykrojników - co warto mieć. Biorąc udział w transmisji (na żywo) zachciało mi się kilku, które u Eli zobaczyłam ale ... ,,siem zreflektowałam,, że podstawowych/bazowych co nieco mam (najczęściej używane). Takich, które mi się podobały i też są często używane trochę posiadam. Niestety tych nietrafionych (raz czy dwa tylko użytych) jest kilka u mnie na stanie. Czyżby pieniądze w błoto wyrzucone? Muszę pomyśleć nad nimi :)
Marzy mi się jeszcze słonik siedzący i ,,dymek,, z serduszek ale bez nich ,,da się żyć,, (tak samo jak bez maszynki do wykrojników).
Tytuł posta długi, post jeszcze dłuższy ...... (ktoś mnie zapytał ,,po co tyle gadasz,, ... tak wychodzi, no i lubię gadać) :)
Przyjemnego weekendu Wszystkim życzę .....













