Kolejna nieplanowana zabawa (miałam je przecież ograniczyć) :)
Jak zobaczyłam temat tego wyzwania ,,inchies/calineczki,, (nowy cykl na blogu Art - Piaskownica - MAŁE FORMY) to od razu przyszło mi na myśl opakowanie chusteczek, które ma piękny wzór składający się właśnie z takich małych kwadracików. Chusteczki przełożyłam do innego, kwadraciki wymiarem do calineczek zbliżone powycinałam (musiałam odrobinę przyciąć żeby uzyskać cal czyli 2,54 x 2,54 - u mnie bez 4 bo wzrok już nie ten). Calineczki dwa razy w życiu robiłam (na wymiankę) ale tym razem ułożyłam je na bazie, przykleiłam i tak kartka powstała .....
Kartkę spryskałam mgiełką do ciała - efektem te maleńkie świecące się kropeczki (no i do tego pięknie pachnie).
Dlaczego ,,kolory orientu,,? To opakowanie chusteczek takie skojarzenia przywołuje :)
(zdjęcia przedstawiające kolory orientu z internetu)
Lubię małe formy ale sporadycznie je robię. Może na kolejną zabawę też się skuszę?
Moją kartkę z calineczkami zgłaszam na wyzwanie w Art - Piaskownicy .....
(klik)
A to moje calineczki, które daaawno temu na wymiankę robiłam.












