Ostatnie kartki Lutego :)
W Junk Journalu zwanym Luty stronki z kartkami z kalendarza będą mniej-więcej ,,takie same,, więc pokazywanie ich przez cały miesiąc nie miałoby sensu. Dlatego są łączone z sąsiednimi stronami junka. Będą też strony bez kartek z kalendarza. Junk-Luty jest inny niż Junk-Styczeń :) W Całoroczniku2026 zaznaczam też przy kartce z kalendarza urodziny bliskich mi osób :) Między kartkami z kalendarza są też neutralne strony no i trochę miejsca na zapiski :)
Koniec drugiej sygnatury i okładka trzeciej ......
Jeszcze kilka dodatków do lutowego Junka ....
W 100% jestem wyjątkowo zadowolona z tego Junk Journala składającego się prawie w całości z torebek papierowych (specjalnie w sklepie kupowałam cukierki by zdobyć te torebki). Tam gdzie kartki z kalendarza to papier nutowy, który ma 80 lat. To rozchylenie jest zmyłką bo z łatwością się normalnie zamyka (,,w torebkach sporo powietrza ). Niektóre torebki sklejone z brzegu a niektóre są schowkami na ,,cośtamcośtam,,. Nie mogło zabraknąć showka z torebki papierowej gdzie dno wykorzystałam (w środku przerażona Alicja). Do wykorzystania też boki torebek (tu góra i dół), których absolutnie nie sklejałam - tu miejsce na spinacz.
Jeszcze ,,podrasowana,, wewnętrzna strona okładki i ....... żegnaj Luty :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za Twój komentarz ... cieszę się, że czasami mnie odwiedzasz ...