Nie mogłam się powstrzymać ..... muszę pokazać ...... jakie to wspaniałe uczucie kiedy coś co zrobiłam przydaje się na coś .... czymś co zrobiłam mogłam sprawić radość .... lubię robić i lubię dawać (i w prezencie i tak bez okazji ..... już samo dawanie daje radość) chociaż od pewnego czasu nie obdzielam sobą tak szczodrze jak kiedyś ..... no i są takie osoby, które nic mojego nie dostaną bo na nic mojego nie zasługują (zapracowały sobie na moje NIE ... latami na to pracowały:))
No tak ... znowu odbiegłam od tematu ............ nasza Małgosia jest taka maleńka jak moja lalka-dzidziuś (żeby nie było, że się lalkami bawię ..... bawiłam się kiedyś robieniem dla nich ubranek ... chyba do tego też wrócę) .... ma maleńką główkę i każda ,,normalna,, czapeczka jest jeszcze za duża .......... pasuje jej za to lalkowa czapeczka ..... no i mam motywację by maszynę dziewiarską wyciągać i zabrać się za robotę .............. czapeczki dla lalek będą pierwsze:)
O kurcze, powrót do przeszłości ......... zaraz szukam moich starych zeszytów (bardzo cennych) z dawnymi robótkami.
Moja maszyna dziewiarska to tylko stara wysłużona Moda ..... ile razem z nią wieczorów spędziłam ...... ile z niej fajnych dzierganych kawałków zeszło ...... szkoda, że wtedy aparatu nie miałam.






