Kapelusiki jak kapelusiki ale ..... oprócz płyty, polaru, materiału i ozdób inne pojemniki na denka tym razem. Przez tyle lat do wszystkich kapelusików używałam opakowań po paście jajecznej.
Widać, że są różnice (niebieski tradycyjny).
Ten kapelusik ma denko z rolki po taśmie dwustronnej. Trochę duża ale dobrze się go robiło bo rolka stabilna, twarda.
Denko w tym kapelusiki po jogurcie ,,Protein,, ... może być.
Zrobiony z resztki materiału dlatego takie kwiatki ... na inne nie starczyło.
To jest u mnie nowość - kapelusz-igielnik w kształcie czepca (u ANI podpatrzyłam). Denko po jogurcie typu islandzkiego na skraj płyty przesunięte.
Dwa kapelusiki-igielniki z denkami po deserze mlecznym z bitą śmietaną (z Biedronki). Pierwszy ma podwójne denko dlatego dość stabilny. Drugi z pojedynczym opakowaniem, które pod wpływem ściągniętego polaru i materiału powyginało się bo miękkie. Nie polecam (no chyba, że użyje się dwóch).
Niektóre opakowania musiałam dostosować czyli trochę skróciłam bo zbyt wysokie były.
Dzisiaj mi się śniła znajoma, która chciała bym jej zrobiła trochę takich kapelusików na licytację (bo pieniążków potrzebuje). To jest sygnał, że mam od nich na jakiś czas odpocząć :)
TUTAJ można cały mój dorobek kapelusikowy zobaczyć.
Te dziesięć sztuk na festyn przeznaczone.
Nie wiem czy to mało czy wystarczy ale ... ale będzie dużo innych fantów (atrakcyjniejszych od igielników).












































