Nie musiałam a zrobiłam. Nie robię niczego na zamówienie ale ..... jeżeli ktoś z grona najbliższych mi osób poprosi to zrobię, z oporami ale zrobię. Z oporami bo ciągle mam obawy, że ,,nie sprostam zadaniu,,. Forma kartki nie jest skomplikowana, za to pudełko już tak (nie chciałam robić tradycyjnego).Szufladka skomplikowana bo czegoś takiego jeszcze nie robiłam (zalicza się do ,,musiałam,,). Lubię nowości, lubię mierzyć, liczyć, kombinować więc zrobienie takiej szufladki było przyjemnością. Papiery actionowe .....
,,WYSZŁO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A. Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)
środa, 2 lutego 2022
Kartka w szufladce (nie musiałam) .......
wtorek, 1 lutego 2022
Takie ,,cosik,, (musiałam) ......
Mam taką ,,przypadłość,, dzięki której zobaczywszy coś do wyrzucenia wiem co z tego mogę zrobić. Tak było z pozostałym (długim) paskiem kartonu po zeszłorocznym kalendarzu (koleżanka zapytała ,,chcesz,,? odrzekłam ,,dawaj,,). Wszystko z biurka poszło na bok a ja zabrałam się za oklejanie czerwonego paska ..... czasem ,,muszę, bo inaczej się uduszę,,. Powstało coś takiego (nigdy nie wiem jak takie ,,cosik,, nazwać ... może jednak Flip book?
Mała zajawka kartki, której ,,nie musiałam,, ale zrobiłam (do kartki dorobiłam pudełko, jakiego jeszcze nie robiłam), jak mi się uda jutro zdjęcia zrobić to pokażę. Pierwsza za mała się okazała (no i magnes w niekorzystnym miejscu dla mojej wizji ,,jaka ma być,, przykleiłam) ..... ta poczeka na ,,lepszy czas,,.
środa, 26 stycznia 2022
Odrobina chaosu .......
To już trzecie podejście do napisania normalnego posta (dwa skasowałam). No trudno, będzie ,,miszmaszowo,,.
1.Junk journal ,,potrójny,, (z papierami UFOkami) na biurku ale ... robota się ślimaczy. Na razie mniej niż 2/3 ... z tą 1/3 czyli trzecim wkładem powinnam się szybko uporać.
3.Recykling mój ulubiony - pudełko dostało nowe życie, ukryłam tylko pod scrapowym papierem logo firmy i jakieś malutkie napisy (tak na marginesie - nie wyrzucam do kosza ciekawych opakowań, zawsze można je wykorzystać).
4.Pomysły są, chęci są ale ...... wypalenie, skutki uboczne po covidzie (w kwietniu będzie rok jak mnie dopadł) i jeszcze coś innego składają się na ,,wypad z gry,,. Na razie jeszcze coś tam robię ale to przysłowiowa ,,kropla w morzu,,. Omijam zabawy, livy w grupach czasem obejrzę ... . Nie marudzę tylko stwierdzam fakty. Do tego dochodzi jeszcze ta cho***na pandemia bez widoku na koniec, napięta sytuacja w świecie i polityczna w kraju ..... zniechęcenie tym wszystkim rzutuje na moje tworzenie.
Dziewczyny, niech Was omijają wszelakie zwątpienia, wypalenia i inne zarazy ....
