Tym razem jest krzywo ,,ubranko,, zrobione .... potrzebna była na już więc się spieszyłam i odrobinę ,,zepsułam,, równość i symetrię ...... ha, tym razem ,,artystyczne,, poplątanie niteczek w krzywiznach .......... e tam, czy zawsze musi być idealnie równo?
Butelka do tych małych należy więc trochę źle mi się ja obrabiało .... wolę zdecydowanie te większe flaszeczki:)
A to tam w tyle jest teraz na ,,warsztacie,, ..... do przyszłego piątku ma być gotowe ..... powinnam zdążyć (jeszcze trochę roboty mnie czeka z wykończeniem tego wianka).
Ale krzywizny .... no cóż .... w sumie buteleczka nieźle się prezentuje (samochwała w kącie stała .... :))
Za większą dla odmiany teraz się biorę ...... nawet ciekawy wzorek sobie wymyśliłam ...... następna będzie jeszcze w złocie a potem spróbuję poeksperymentować z czernią.