Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanic'a profesjonaliści ......
..... Jaka jest moja twórczość? taka sobie - robię tak jak potrafię, robię z tego co mam pod ręką, robię dla własnej przyjemności, robię by innym sprawić przyjemność, robię kiedy chcę, kiedy mam taką potrzebę ... nie robię niczego na ,,siłę,, bo z przymusu mi nie wychodzi ... robię tak jak czuję ......
(Linki do blogów Waszych na moim przemyśleniowym są .... tutaj tylko blogi z wyzwaniami i linki do kursików różnych itd. itp.)

,,WYSZŁO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,

(A.A. Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

piątek, 19 czerwca 2015

Mała zajawka ...

Powoli, jak żółw ociężale ale ... ale coś tam powstaje :)


Ciekawe jak mi tym razem butelki wyjdą :)
Zwierzątko też nieprzewidywalne (na zdjęciu to tyłeczek :) )
No to do skończenia .....
...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Pudełko na biżuterię ...

Właściwie to pudełko na herbatę ale może przecież mieć inne zastosowanie :)


No nie wiem ..... 
Tak wyszło, planowałam inaczej ale ... ale nic już nie zmienię żeby nie zepsuć.
...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

sobota, 30 maja 2015

Podkładki ...

Z zapowiadanych wcześniej prac skończyłam podkładki.
Skrzynka na biżuterię będzie dopiero po niedzieli gotowa.
Butelki na razie ,,mocy urzędowej,, nabierają :)


...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

czwartek, 28 maja 2015

,,Dekupażowy,, misz-masz ...

Ostatnio moją największą ,,robótką,, jest ogród, w którym rewolucję przeprowadzam (jeszcze mi trochę zostało ... deszcze i zimno pokrzyżowały moje plany niestety).
Jako że nie bardzo mam ochotę pracować na ogrodzie w taki majowy ziąb zabrałam się za technikę serwetkową.

Skrzynka na biżuterię i podkładki są na etapie lakierowania ...


Ostatnie boki chustecznika już oklejone serwetką ...


Butelki na razie farbą akrylową pomalowane ...


No to by było na tyle, wracam do lakierowania :)

...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

niedziela, 3 maja 2015

Mitenki ...

Zrobienie dwóch jednakowych rzeczy jest dla mnie monotematyczne a zrobienie czegoś ,,do pary,, wydawało mi się ,,nie do przeskoczenia,, :)
Spróbowałam ... tak po swojemu, ,,na oko,, zrobiłam mitenki, moje pierwsze mitenki i ... i może ostatnie. 
Ciekawe czy i gdzie w nich wyjdę :)
Dlaczego je zrobiłam?
Po pierwsze - kiedyś trzeba spróbować (okazuje się, że to nie takie trudne) ...
Po drugie - resztki czekoladowej Sonaty chciałam wykorzystać ...
Po trzecie - dla satysfakcji, dzikiej satysfakcji ...


Mitenki i kapelusik = komplecik 
Teraz została mi czarna Sonata :)
Co z niej?
Torba? Kamizelka? A może dokupić włóczki i sweterek zrobić?
Zastanowię się .....
...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

piątek, 1 maja 2015

Tacka i butelka ,,za pięć dwunasta,, .....

W psychologi to się chyba nazywa ,,unikanie/odsuwanie,, pracy ...... 
Na ,,zdekupażowanie,, butelki miałam ponad miesiąc a dopiero wczoraj za nią się zabrałam. Przy okazji tackę ozdobiłam i przygotowałam do naklejania serwetek pudełko na biżuterię. 
Chyba już tego złego nawyku nie zmienię ... prawie wszystko ,,za pięć dwunasta,, robię :)


,,Co nagle, to po diable,, mogło być lepiej ale ..... no cóż :)
Teraz priorytetem jest reaktywowany ogród, na inną twórczość pozostają późne wieczory (w nocy to ja śpię) i deszczowe dni.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod poprzednimi postami :)

...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)


niedziela, 26 kwietnia 2015

Kapelusik w kolorze czekolady ... (6/12)

Trochę za długo trwała ta cisza twórcza. Kilka rzeczy zaczętych czeka na dokończenie.
No cóż, czasami odwiedza nas choroba i ,,nie wypada,, w tym czasie zajmować się robótkami ... a jak dwie wpadną to już ,,nadmiar szczęścia.. :) 
Najpierw niedomaganie wymówką a teraz ogród dlatego tak mało się tu dzieje.
Końcówka miesiąca, czas pokazać kwietniową czapkę. Tym razem jest to bawełniany kapelusik.
Trochę różni się od pierwowzoru ale ... ale nie chodzi przecież o to by było tak samo :)


Z reszty motka spróbuję zrobić mitenki ... chyba będę musiała pociągnąć dalej czarną bo na dwie nie wystarczy.


...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,) 

poniedziałek, 16 marca 2015

Zaproszenie i zajawka ...

No nie wiem ... przecież ,,się starałam,, a wygląda na taką ,,niestarannie,, robioną :)
Napisy to moja ,,pięta achillesowa,,. Charakter pisma się już nie nadaje, stempelków odpowiednich brak, drukarki też chwilowo niet ..... .
E tam, jeżeli nie jest ten tego to się kupi taką tego :)


I pomyśleć, że kiedyś robiłam kartkę za kartką nie mając żadnych dziurkaczy, żadnych profesjonalnych papierów, zero stempelków, zero profesjonalnych tuszów ...... wszystkie były z tego co pod ręką miałam.
Teraz mam to i owo ale z robieniem kartek cieniutko.

Zabrałam się za skrzynkę ..... trochę to potrwa niestety.


...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)


piątek, 13 marca 2015

Czapka marcowa ... (13/52) i (5/12)

Wyszła jak wyszła a miała zupełnie inaczej wyjść.


Czapka marcowa to z każdej strony twór eksperymentalny.
Zaczęło się od chęci ... chęci spróbowania czegoś co wydawało mi się ,,trudne,, a okazało się łatwe :)


Znalazłam wśród moich starych włóczek kłębuszek czegoś przyjemnego w dotyku, lekkiego, mięciutkiego (chyba ma w składzie trochę angory) ... negatywna strona włóczki - z odzysku dlatego odrobinkę sfatygowana.


Po zszyciu i ,,spleceniu,, warkocza pytanie co dalej. 
Opaska? Czapka?
Jeżeli czapka to szydełkiem czy drutami ...
Drutami na żyłce czy pięcioma ...
Pięcioma? Przecież nigdy niczego na pięciu drutach nie zrobiłam.
Spróbowałam i poległam ... i wcale nie, że trudne ale niezbyt ładnie wyglądało i ... i pomyliłam się na jednym drucie :)


Robiąc coś pierwszy raz powinno się mieć odpowiednią włóczkę i dobre narzędzia (tutaj druty odpowiednie do włóczki) a u mnie tego nie było dlatego sprułam i sięgnęłam po szydełko.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że ,,złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy,, ...... hmmmmmm :)
Szydełkowych czapek mam sporo na swoim koncie ale ... ale wszystkie robione od góry (nie przypominam sobie czy choć jedną odwrotnie zrobiłam).
No to następny ,,pierwszy raz,, :)
Ten ścieg chyba też pierwszy raz zastosowałam.
Raz tylko musiałam spruć do punktu ujmowania ... potem było już dobrze.


Idealna nie jest ale i tak jestem z niej dumna ... tym bardziej, że pierwszy raz taką robiłam :)


Banerki wklejam chociaż na wydarzenia nie bardzo mam już ochotę wchodzić ... na jednym kilka dziewczyn ,,wyścig szczurów,, sobie urządziło (która więcej) a na drugim też regulamin był łamany ... szkoda, że nie wszyscy potrafią się w grupie i z grupą bawić. Czy mi to przeszkadza? Może tak a może nie z przewagą na tak.
No to będę się sama motywować :)

...................................................................................................................................................................

,,WYSZŁO TO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,
(A.A.Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...