Takiego stanu ,,niechcenia,, już dawno nie miałam. Kiedyś dzień bez nowej, jakiejkolwiek pracy był stracony. Mam cichą nadzieję, że to nie chce mi się nawet gadać a tym bardziej tworzyć kiedyś minie.
Dzisiaj mały misz-masz trochę ,,wymuszonych,, prac .... :)
Trochę pędzli sobie dokupiłam (tutaj część) ..... czy będę malować. Nie sądzę :) Ja po prostu kocham pędzle, młodość mi przypominają. Do robienia tła we wpisach wykorzystam.
Tak na marginesie - gdy nie posiadasz pędzli możesz sobie takie ,,cosie,, zrobić. Świetne tła do wpisów artjournalowych wyjdą :)
(zdjęcie z internetu, ,,pędzle,, to robota tej Artystki)

Czasem po prostu przychodzi taki czas i już. Czas, żeby się zatrzymać, zwolnić... Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie, oczywiście 🙂
OdpowiedzUsuń