... oczywiście biżuteria z tego co ,,pod ręką,, - stara szpulka sznurka lnianego, koraliki zbierane od dawna do pudełka ...
Korale zrobiłam tak ,,po mojemu,, podglądając napotkane w necie prace.
Przymierzam się do białych i kolorowych z większą ilością sznurków albo koralików:)
A to COŚ jest wynikiem mojego uczestnictwa w kameralnych Warsztatach Sutaszu ...
Na warsztatach niestety tylko załapałam co jak i dlaczego ... spróbowałam, nie wyszło więc to co ,,namotałam,, sprułam ... ale obiecałam, że coś na pewno zrobię w domu.
Zaczęłam nieśmiało doszywać kolejne koraliki ...
A potem dokleiłam piórka, kawałek skóry a potem jeszcze kółka z materiału ...
Wiem, wiem!!! Krzywizny i niedociągnięcia widać ale ...... ale jak na pierwszą pracę chyba jednak nie jest aż tak źle:)
Chyba każdy ma w domu trochę ciekawych ,,przydasi,, z których można coś fajnego wyczarować ...
Do kapelusików muszę wrócić ... potrzeba chwili:)
Miłego czwartku całego ... słonecznego i ciepłego










