,,Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanic'a profesjonaliści ... .,,


,,WYSZŁO TROCHĘ INACZEJ NIŻ MYŚLAŁEM ALE ZAWSZE WYSZŁO.,,

(A.A. Milne - ,,Kubuś Puchatek,,)

niedziela, 19 lipca 2020

Album na kółkach z grzbietem (robi się, część 4) ......

Album na finiszu ale jeszcze nie jest w całość poskładany.


Zanim dojadą kółka pokażę wewnętrzne strony okładki.
Pierwsza strona ma zamknięcie na magnes .....


I druga strona ...
Zamknięcie na wstążkę. Trochę za ,,grube,, to co w środku dlatego całość wygląda na ,,napęczniałą,,. 


Rozpędziłam się z wodospadem ... tak mi się go fajnie robiło, że zapomniałam o papierze, który go ,,pogrubi,,. 
Zapięcie na magnes też do tej ,,grubości,, się przyczyniło.
Teraz to miejsce raczej na notatki a nie na zdjęcia. Gdyby wkleić zdjęcia wodospad utyje a to niewskazane.


Do kieszonki obok wodospadu włożyłam notes .... kilka kartek w kratkę ze sobą zszytych i  okładka pasująca do całości.


Jak to leciało? ,,Nie mów nigdy nigdy,,? Miałam schować kółka głęboko do szuflady ale ...... znalazłam ciekawą bazę na mały album, którą kiedyś kupiłam a ta ,,na kółka,, (można inne łączenie zrobić ale po co). Nie wiem dlaczego tyle tych małych kółek nakupiłam (leżą już ponad 10 lat). Na małe albumy będą w sam raz :)



Wracam do mniejszego rozmiaru zdjęć, ,,duże,, w zupełności wystarczą.

Między tym postem a postem z gotowym albumem wtrącę post z albumem-akordeonem (może jeszcze dzisiaj).


sobota, 18 lipca 2020

Album na kółkach z grzbietem (robi się, część 3) ......

Jak mi fajnie szła robota ...... fajnie, gładko szła aż do momentu kiedy podjęłam próbę założenia kółek 😁
Ale po kolei ... 
Tak jak wcześniej pisałam pokazuję pracę nad moim albumem. 
Rad nie udzielam bo 
,,nie wiem, nie wiem, nie wiem ... nie pomogę,, 
(za ,,cienka,, w temacie jeszcze jestem) 
ale udostępniam  filmy z tutorialami, z których czerpię wiedzę, mówię o błędach, które coraz rzadziej mi się zdarzają, czasem coś tam podpowiem jak udało mi się jakiś problem rozwiązać itp.

O orientacyjnej ilości papieru w swoim tutorialu mówi Asia Szulik (film na końcu posta). 
Z moich siedmiu arkuszy papieru (30x30) zostały kawałki. Niestety czwartej karty nie będzie ale starczy jeszcze na książeczkę i może na kartkę okolicznościową.



,,Budowanie,, trzeciej karty szło gładko. Poziomy wodospad zrobiony ... w sumie zrobiłam trzy. Z tym trzecim przesadziłam (pokażę w następnym poście). Kieszonek, klapek narobiłam, nawet ,,rzuciłam się,, na okienko z szybką.


,,Nie chwal dnia przed zachodem słońca,, (rozpływałam się w zachwycie nad tym co już zrobiłam) no i jak czegoś jeszcze nie robiłaś to ..... się zastanów zanim się za to weźmiesz (zapomniałam o tym).
Niestety źle w grzbiecie dziurki rozlokowałam i ..... nie mogę kółek założyć. To mniejsze weszło ale odrobinę za małe. Zakładając to małe oświeciło mnie, że odstęp między otworami zależy od wielkości kółka (a może się mylę, nie wiem). Trzeba kółka odpowiednie kupić, dokupić nitów i ... coś co Crop A Dile się zwie. Wiem wiem, bez tego narzędzia można się obejść ale z drugiej strony - lepiej coś solidnego, funkcjonalnego kupić, coś co ułatwi robotę (moje narzędzie do nitów się wykoślawiło, swoje lata już ma).


Dwie nowe (niedawno kupione) kolekcje na albumy przeznaczone. Moje dziecko już sobie zamówiło coś na ślub. Myślę o małym albumie.
Ale już nie na kółkach. Lubię hidden hinge a może inne rozwiązanie ale absolutnie nie na kółkach (może kiedyś). No i album od podstaw robiony bardziej mnie kręci niż gotowa baza.




Żałuję, że wcześniej Asia tego filmiku nie nakręciła ..... mądry Polak (ja) po szkodzie. 
Potwierdzam, że okładka z dwóch kawałków beermaty będzie solidniejsza. Okładki mojego albumu odrobinę się wygięły (pojedyncza sztuka użyta).
Ale gospodarować papierem już się nauczyłam 😍


Przyjemnego, słonecznego, twórczego weekendu 🌹





środa, 15 lipca 2020

Album na kółkach z grzbietem (robi się, część 2) ......

Ciąg dalszy albumu ale przedstawionego inaczej - od kuchni, od zaplecza.
Całość będzie do pokazania na dniach. Rozbudowuję okładkę albumu (wewnątrz), dwie karty gotowe, trzecia zaczęta.


Może skończę na tym a może jeszcze jedną kartę zrobię - to zależy ile papieru mi jeszcze zostanie. Niestety, solidnie i na bogato zrobiony album - w klapki, flapki, kieszenie, wodospady i inne bajery - jest papiero i klejożerny. Planując taki album trzeba zaopatrzyć się w odpowiednią tychże ilość.
Choć karty mają 15x15 papieru już trochę poszło. Siedem arkuszy tych pięknych papierów miałam, został jeden cały i trochę resztek mniejszych i większych .....


I dla równowagi, dla złagodzenia, stonowania bardzo bogatego wzoru papiery z Actiona ... żałuję, że więcej tych bloków nie wzięłam.
Na klapki, kieszenie itd. itp. używam papieru kraftowego (dużo już poszło).


Na stronkach mojego albumu zastosowałam mały, znany trick - tylko kawałek papieru  (nie na całą powierzchnię) i kieszeń. Tym sposobem można trochę papieru zaoszczędzić.


Na razie robota dobrze idzie, rozbudowuję sobie spokojnie stronki albumu. Tym razem bez rażących błędów i źle uciętych papierów. Jedynie w jednym miejscu źle klapkę przykleiłam (przesunięcie o 3mm) a tym samym i papier. Dosztukowałam - ,,głupi się nie wyzna, mądry nie powie,, ale mnie to trochę razi. Takie ,,kwiatki zakwitają,, jak się w nocy tnie i klei 😁


Tym razem pamiętałam o wcześniejszym przyklejeniu magnesów .....


Używam i klej i taśmę dwustronną. Wszystko solidnie przyklejone. Czasami nadmiar kleju wypłynie. Nie usuwam nadmiaru ani palcem ani chustaczką jednorazową tylko czymś takim
 (skończyły mi się białe ściereczki bawełniane dla dzieci) ... te też polecam 👍


I to by było dzisiaj na tyle ...... teraz druga strona okładki (wnętrze) i trzecia karta. 
Może coś na tej karcie z tego filmiku? Wodospad w poziomie chyba zrobię.


Tak na marginesie - z boku, na dole jest zakładka Ulubione Kanały(You Tube) gdzie umieściłam kilka z wielu ulubionych. Warto czasem zajrzeć, a może znajdzie się tam odpowiedź na nurtujące pytanie, jakaś ciekawa inspiracja itd. itp.

Przed chwilą na Fb zobaczyłam album w pudełku-szafie ............ szafa ,,do zrobienia,, dopisana 🤫



poniedziałek, 13 lipca 2020

Album na kółkach z grzbietem (robi się, część 1) ......

,,Jeżeli robisz coś dla siebie, to nie rób tego kosztem innych. Jeśli robisz coś dla innych, to nie rób tego kosztem siebie.,,
(Autor nieznany)


Jeszcze nie wiem dla kogo i z jakiej okazji robię ten album. Na pewno nie robię go kosztem siebie bo już sama myśl żeby się za takowy zabrać była przyjemnością. Album oczywiście z serii ,,Musiałam,, :) Kiedy zobaczyłam u Czarownicy (papierkowo.c*m) album na kółkach moją pierwszą myślą było ,,chcę taki zrobić,, (znaczy się taki z kółkami i grzbietem).


Na mój przeznaczyłam gotową bazę (wystarczy na dwa, trzy albumy jeżeli na jeden użyję 4-5 kart).
Szczegółów u mnie nie będzie bo wszystko co trzeba można znaleźć u Dziewczyn robiących kursy ,,jak album zrobić,, a tych w sieci mnóstwo.
Okładka prawie gotowa a z nią dwie karty. Karty albumowe są z beermaty, która po jakimś czasie może się zniszczyć więc je oklejam z jednej strony i przy okazji zabezpieczam brzegi.


Zgięcia okładki zabezpieczone taśmą z Actiona (dział ,,narzędzia,,) ... zauważyłam u Magic Place :)


Zepsuł mi się dziurkacz brzegowy (nie będzie już w moich pracach ślicznej koronki), wykorzystałam więc wykrojnik z Actiona ..... myślę, że ładnie się tu prezentuje.


Album w trakcie tworzenia, tak na roboczo.
Zazwyczaj pokazuję gotową pracę ale tym razem postanowiłam zrobić to inaczej. Jeszcze nie wiem ile kart będzie w albumie. Na pewno tyle ile na kółku się zmieści. Nie wiem też jaka odległość ma być między dziurkami na kółka. Mój album ma inne wymiary niż te na filmikach więc muszę sama obliczać co i jak :)

Tak sobie tnę, przymierzam, kleję i słucham co tam Ania mówi ............. słucham, podglądam (chyba będę ten album Ani na pamięć znała).
Dla początkujących Ania Tworzy pokazuje jak od podstaw album zrobić a potem ozdobić (6 części) .....


Miałam mini album-akordeon kończyć ale ..... nie wiem gdzie podziało się pudełko z metalowymi częściami. Na szczęście nóżki były w innym. Na nieszczęście bez łańcuszków nie przykleję części z przodu i tyłu. A tak mi fajnie robota szła.


Mam chyba ostatnio okres albumowy. Nie wiem co ale coś mnie do ich tworzenia ciągnie. Nie wiem ile już mam ich na koncie ale wiem, że coraz lepiej mi wychodzą.


Przyjemnego, słonecznego, twórczego tygodnia 😘



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...