Finis coronat opus ... koniec wieńczy dzieło!
Ostatnie spotkanie w tym roku z Junk journalem.
Ostatni temat - ,,okładka,,.
No cóż ... wszystko ma swój początek i koniec.
To co przyjemne szybko się kończy.
Była to jedna z nielicznych zabaw/wyzwań gdzie dotrwałam do końca.
Moja okładka trochę skomplikowana, trochę dziwna. Miałam w planach coś zupełnie innego ale ... ,,wyszło trochę inaczej niż myślałam ale zawsze wyszło,, :)
Zaczęło się ,,niewinnie,, ......
..... a skończyło tak :)
Ta siateczka to ważny element okładki - chroni te elementy, które mogą się uszkodzić przy użytkowaniu oraz jest wiązaniem (Junk journal jest tak gruby, że potrzebował czegoś takiego by utrzymać całość w ryzach).
Na tej części okładki znalazły się elementy z wszystkich zadanych tematów.
Może mój Junk journal to chaos, bałagan, jedna niewiadoma co, jak i dlaczego ale ...... ale jest mój :)
Droga ArtGrupo ATC, dziękuję za wspólną zabawę :)
(klik)





