Kolejna praca, którą ,,musiałam,, zrobić czyli zobaczę, zakocham się i .... ,,muszę bo inaczej się uduszę,, :)
Kiedyś były warsztaty, gdzie Dziewczyny robiły podobne albumy. Niestety cena nie na mój portfel więc zrezygnowałam.
Mój album powstał na podstawie tutorialu Alagainy Scrap.
W sumie to album nie jest taki trudny jak się wydaje ale ..... gdybym znała język nie popełniłabym kilku błędów. Wymiary (w calach i centymetrach!) i uważne przyglądanie się ,,co i jak,, czasem nie wystarczy.
Dosyć długo powstawał bo musiałam czekać na zamówione części metalowe. Zniechęciłam się też kiedy padł mi dziurkacz brzegowy (z wykrojnikami brzegowymi musiałabym kombinować).
Mimo przeszkód i błędów popełnionych zrobiłam ... jest!
A tu oryginał ..... no cóż, zrobiłam jak umiałam :)
Jeszcze dorobię coś w rodzaju pudełka-podstawki (wys 3cm) ... no i kartkę komunijną. Papierów mi jeszcze trochę zostało.
Czy zrobiłabym drugi?
Nie mów nigdy nigdy ale .......... jeżeli już to nieprędko.
Przyjemnego weekendu Wszystkim życzę 
















